Patron szkoły
     O szkole 
     Misja szkoły 
     Statut

    Regulamin szkoły

     Program wych.

     Syst. oceniania   

     Historia  
 

     Kadra 
     Wychowawcy

     Biblioteka  

     Samorząd 

     Rada Rodziców 

 

     Aktualności 
     Archiwum 
     Sportowcy szkoły
     Prymusi szkoły
     Arboretum
     Galeria

EDUKACJA

REGIONALNA

 


STRONA GŁÓWNA>spotkanie....


Spotkanie z gośćmi z Białorusi...

9 listopada 2011 roku spełniło się nasze najskrytsze marzenie – do Polski przyjechała z Białorusi córka Józefa Niedźwieckiego, Bernarda, oraz jego wnuk Jura.
Na przełomie 2009 i 2010 roku zamieściliśmy w prasie polskiej i zagranicznej apel skierowany do rodzin żołnierzy poległych w rejonie Grudnej wraz z listą poległych. Prosiliśmy w nim o kontakt. Długo nie było odzewu i już traciliśmy nadzieję. Wówczas w lutym 2010 roku otrzymaliśmy z Białorusi list od córek poległego w Grudnej żołnierza Józefa Niedźwieckiego. To, co pisały wydawało się nam nieprawdopodobne. Do tej pory nie wiedziały, co stało się z ich ojcem, jedyna wiadomość, jaką udało im się zdobyć to ta, że przepadł bez wieści. I nagle po tylu latach w „Głosie znad Niemna” przeczytały nasz apel, a pod numerem 18 na liście znalazły nazwisko swojego ojca. List był niezwykle wzruszający. Korespondencja z córkami Józefa Niedźwieckiego dostarczyła nam wielu informacji o jego rodzinie i o nim samym. Bardzo chcieliśmy, aby Bernarda i Maria mogły przyjechać do Polski na grób swojego ojca, ale wydawało się to niemożliwe: panie są już w podeszłym wieku, schorowane, sytuacja na Białorusi trudna, zwłaszcza dla Polaków….
I nagle 6 listopada wieczorem przyszła wiadomość, że przyjeżdżają! Nasza radość była ogromna, wszystko natychmiast było gotowe na to spotkanie.
Goście przyjechali wieczorem, 9 listopada. Przyjęła ich na gościnę do swojego domu dyrektor naszej szkoły pani Małgorzata Wojtkiewicz. Na drugi dzień, w czwartek 10 listopada, Bernarda Niedźwiecka i Jura – syn Ksawerego, najmłodszego dziecka Józefa Niedźwieckiego – przybyli do szkoły.
Najpierw odbyło się niezwykle wzruszające spotkanie z uczniami naszej szkoły. Pani Bernarda opowiadała jak ciężko im było bez ojca, ile czasu go poszukiwali i jakie to przyniosło efekty. Mówiła o swojej mamie i babci, matce Józefa Niedźwieckiego, o swoim zmarłym braciszku. Wśród łez dziękowała wszystkim za odnalezienie grobu jej ojca i przekazanie tej wiadomości na Białoruś. Następnie goście obejrzeli wystawy poświęcone Grudnej i poległym tam żołnierzom,  a także zobaczyli krzyż z ich nazwiskami oraz film o Józefie Niedxwieckim, który był prezentowany w czasie poniedziałkowej uroczystości wręczenia naszej szkole i Nadleśnictwu Lipka Złotego Medalu Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej. Pani Bernarda nie mogła uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.
Na spotkanie przybyli również wójt Gminy Złotów Piotr Lach i nadleśniczy Nadleśnictwa Janusz Grabowski. Wraz z nimi udaliśmy się do Grudnej. Chcieliśmy pokazać naszym gościom miejsce, w którym poległ ich ojciec i dziadek, a także pomnik poświęcony poległym. Tu znowu kolejne łzy na widok nazwiska ojca umieszczonego na tablicy. Pani Bernarda całowała tę tablicę, jak relikwię i przemawiała do swojego ojca. W Grudnej złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze pod pomnikiem, a następnie udaliśmy się na poczęstunek przygotowany przez leśników. To dało chwilę wytchnienia przed kolejnym, najtrudniejszym chyba punktem programu– wizytą na Cmentarzu Wojennym w Złotowie. Pani Bernarda przeżyła tam jakby pogrzeb własnego ojca.  Przywiozła ziemie z grobu  matki, jako podarek dla ojca, a stąd zabrała nieco ziemi, by rozsypać ją na grobie mamy. W morzu łez przemawiała do ojca, leżąc wręcz na jego grobie, głaszcząc i całując tabliczkę z jego nazwiskiem, by wybaczył jej, że tak długo go szukała. Postanowiliśmy zostawić naszych gości samych przy grobie Józefa Niedźwieckiego, by mogli przeżyć po swojemu odnalezienie jego mogiły po tylu latach po wojnie. Do szkoły wróciliśmy wycieńczeni wrażeniami, wzruszeni, ale szczęśliwi. Wieczorem w kościele św. Barbary odbyła się Msza św. za poległych, a zwłaszcza za Józefa Niedźwieckiego. Następnego dnia pani Bernarda i jej bratanek odjeżdżali do domu z poczuciem spełnionego obowiązku i wdzięczności. Pani Bernarda obiecała, że opowie wszystko swojej siostrze Marii, na ile będzie umiała, bo tego, co przeżyła, nie da się tak do końca opowiedzieć. My zostaliśmy, przepełnieni przeświadczeniem, że nasze działania mają sens.





Spotkanie.....


 



Złoty Medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej

Galeria absolwentów

Szkolny zestaw programów
Szkolny zestaw podręczników
Nadzór pedagogicz.
Kalendarz roku szkolnego


UCZNIOWIE:

    Poznajmy się
    Strony www

  Plan lekcji 

 

NAUCZYCIELE:

   Innowacje


 Kontakt

Copyright © 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykonał: Karol Wielgus